• Wpisów: 12
  • Średnio co: 151 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin: 2 469 / 1970 dni
 
tebus15
 
Materialny kryzys.: ROZDZIAŁ 8. ^.^

Natalia próbowała sobie przypomnieć jakieś zdarzenia z życia jej, Filipa i Daniela, które miały by jakiś związek z tą sprawą, ale nie potrafiła pozbierać myśli, ponieważ nadal czułą straszliwy ból w nadgarstku. Daniel zaczął krążyć wokół stołu i mruczeć coś pod nosem w stylu:,, Dlaczego jeszcze go nie ma… już powinien być.” Niestety Natalia nie spodziewała się tego co ją jeszcze może spotkać.  
- Wiecie co myślę, że poczekamy jeszcze chwilę na mojego przyjaciela i wtedy zaczniemy.
Gdy tylko skończył mówić usłyszeli dobijanie się do drzwi, a potem wielki trzask wyburzonej ściany. Teraz tylko słyszeli stukot butów i ciche sapanie. Natalia widziała tylko sufit, bo nie mogła się podnieść, a Filip, po jego wyrazie twarzy chyba żegnał się już z tym światem.
- Sory wielkie za spóźnienie, ale miałem mały problem po drodze. Chyba siostrzyczka tej gówniary coś podejrzewała, bo była pod szkołą jak przyjechałam. To się ją zająłem.- Po tych słowach Natalia była już pewna, że to dyrektor.
- Co jej zrobiłeś ty obrzydliwy…- Natalia nie skończyła mówić co o  nim myśli a on uderzył ją pięścią w brzuch.
- Zamknij się suko! Kto ci w ogóle pozwolił się odzywać?- Popatrzył na Daniela, a on tylko wzruszył ramionami. – Nie no spokojnie, Jest zamknięta w szafie w moim gabinecie. Dałem jej butelkę whisky jak by chciało jej się pić.
-Dobra Marcin zostaw ją musimy już zaczynać. Zaraz jeszcze tych dwoje pomyślą, że może dadzą radę nam uciec, czy coś.
Nagle Natalia poczuła czuły dotyka na jej ramieniu to Filip odgarnął jej włosy z szyi, a ona chciała zamknąć oczy i rozpłynąć się w swoich marzeniach, ale to niestety nie było możliwe. Natalia wiedziała, że jak tylko zamknie oczy to zaśnie, była strasznie zmęczona, ale jeśli zaśnie to tamci zrobią z nią  co tylko będą chcieli. W tym momencie doszło do niej, że nawet nie wiedziała jak dyrektor jej szkoły ma na imię, ale to już nie było takie ważne. Myślała tylko o tym jak by się  stąd wydostać.
- Wiesz co jej problem, bo nie mamy paru rzeczy, a do tego właśnie chyba dostałem mandat.- Dyrektor patrzył przez małe okienko, a przy jego aucie stali dwaj policjanci.
-Kuźwa z tobą to tak zawsze jest, a jakoś nigdy nie zapominasz paczki fajek i piersiówki z whisky. – Daniel zaczął chodzić w tom i z powrotem. Nie wiedział co ma ze sobą zrobić.
Kiedy tak leżała, a dyrektor poszedł negocjować coś z policją pomyślała, dlaczego Daniel zabił Kamila.
- Hej, Daniel. Wiesz co. Dlaczego ty właściwie zabiłeś Kamila, co? Co on ci takiego zrobił?
- Mówiłem ci już, że był niedowiarkiem i do tego miał jakiegoś cykora. To jemu pierwszemu pokazałem to miejsce i to z nim mieliśmy was wykorzystać w naszym ,,doświadczeniu”. Ale niestety Kamil zaczął coś świrować i myślałem, że chciał mnie wydać policji. Umówiłem się z nim po szkole, a jak przyszedłem to Kamil siedział na poręczy i słuchał muzyki przez słuchawki, więc jeszcze pomógł mi go uśmiercić. Nawet nie musiałem się skradać, bo ten idiota i tak nic nie słyszał. Podszedłem do niego, spojrzałem w jego przestraszone, niebieskie jak ocean oczy i tak po prostu popchnąłem go. Wiedziałem, że nie mógł tego przeżyć, więc od razu wyszedłem ze szkoły i spotkałem się z kumplem, żeby to oblać.
_________________________________________________
Jakoś widze, że nikt nie czyta, ale ja się nie poddaje i pisze dalej. Robie to sama dla siebie. ;)

images.jpg

Nie możesz dodać komentarza.