• Wpisów: 12
  • Średnio co: 146 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin: 2 338 / 1903 dni
 
tebus15
 
Materialny kryzys.: Cały czas ktoś ją popychał i słyszała wszędzie szyderczy śmiech dobiegający gdzieś z oddali. Nie wytrzymała tego wszystkiego. Wybiegła ze szkoły i szybkim krokiem kierowała się w stronę przystanku autobusowego. Gdy przyjechał autobus nikogo w nim nie było. Założyła słuchawki i wsłuchując się w piosenkę,, Don’t Cry” czekała aż dojadę do jej rodzinnej wsi. Wysiadła na swoim przystanku i wcale nie śpieszyło jej się do domu.
Kiedy weszła do tej nory, zwanej wszystkim domem pobiegła do swojego pokoju i już wcale z niego nie wychodziła. Leżała w pokoju i myślał o Kamilu, kto mógł to zrobić i dlaczego myślą ze ona go zabiła. Rozumiała ze była na miejscu zbrodni, no ale nie miała żadnego powodu by to zrobić, a zresztą nie miałaby siły zepchnąć go z tego balkonu. On był wysokim i do tego bardzo umięśnionym chłopakiem, a ona niezbyt wysoką hudzinką. Po paru godzinach udało jej się usnąć i spała spokojnie aż do rana.
Gdy następnego dnia weszła na teren gimbazy od razu przy wejściu woźny wezwał ją do dyrektora. Poszła do tego gabinetu, a od rana w jej myślach siedział Filip.
- Witaj Natalio. Chciałem ci tylko powiedzieć, że od teraz jesteś na stałej obserwacji przeze mnie, przynajmniej w szkole bo w domu nie mogę cię obserwować, bo to już przestępstwo.
Natalia chciała już powiedzieć , że molestowanie jej siostry to też nie jest przestępstwo, ale się powstrzymała i bez słowa wyszła z gabinetu. Miała cichą nadzieje że ponownie zobaczy Filipa przy drzwiach od stołówki, ale teraz nie było tam nikogo.  
Pierwszą lekcją była biologia, więc Natalia jako ostatnia weszła do klasy. Gdy tylko otworzyła drzwi wszyscy się na nią gapili. Poszła w stronę jej ławki, ale zobaczyła że ktoś tam już siedzi, był to Filip. Natalii aż serce podeszło do gardła, jak zobaczyła, że macha do niej by z nim siadła. Nieśmiało podeszła do kolegi i usiadła obok.
- Wierze ci.- Powiedział wpatrując się w swój zeszyt.- Wiem że nie mogłaś tego zrobić, bo nie miałaś żadnego powodu, a zresztą Kamil miał wielu innych wrogów co życzyli mu tego co się właśnie stało.- Popatrzył jej prosto w oczy.- Natalio mam do ciebie taką prośbę, spotkałabyś się ze mną po lekcjach. Omówilibyśmy tą cały sprawę w cztery oczy i myślę, że może pomogłabyś mi odnaleźć tego kto zabił naszego kolegę?

tumblr_inline_mqjyjiTvtY1qz4rgp.jpg


tumblr_llv31cuBVD1qkc2mmo1_500_large.jpg

Nie możesz dodać komentarza.