• Wpisów: 12
  • Średnio co: 146 dni
  • Ostatni wpis: 4 lata temu, 18:16
  • Licznik odwiedzin: 2 338 / 1903 dni
 
tebus15
 
Materialny kryzys.: Natalia siedziała w gabinecie dyrektora swojego gimnazjum. Tak naprawdę to nie wiedziała co zrobiła i dlaczego tu siedzi. Wtem dyrektor zaczął stanowczo i prosto z mostu:
-To ty zabiłaś Kamila ?
- Ja o niczym nie wiem, dlaczego mnie pan tu przetrzymuje, przecież już powiedziałam ze nie mam nic wspólnego z jego śmiercią.- Natalia krzyczała a gorzkie łzy spływały jej po policzkach. strasznie bala się dyrektora, ponieważ cały czas dziwnie się zachowywał gdy przechodził koło jej młodszej siostry. Klepał ja w tyłek  i często wzywał do swojego gabinetu. Wiedziała o co tu naprawdę chodzi, ale jej siostra prosiła ją by nic nikomu nie mówiła.
-Jak możesz nie mieć z tym nic wspólnego skoro widziano cię na miejscu zbrodni kilka minut przed przyjazdem karetki. – Dyrektor mówił stanowczo wpatrując się w nią.
- Mówiłam już ze wychodziłam akurat po treningu siatkówki, pan Robert może to potwierdzić.
-Mam gdzieś co mówi ten wasz idiotyczny trener. Trenujecie i trenujecie a żadnych wyników z tego nie ma.
- Dobrze, skoro pan w ogóle nie docenia naszej ciężkiej pracy to mogę już wyjść. Zaraz zacznie się lekcja.
- Ale ja z tobą jeszcze nie skończyłem. Pamiętaj o tym że jesteś pierwsza na liście podejrzanych.
Natalia wstała i wyszła jak najszybciej tylko mogła. Na korytarzu widziała Filipa najładniejszego chłopaka w całej szkole, gdy stal z kumplami przy drzwiach od stołówki.
- O idzie nasza morderczyni, ciekawe na ile ją usadzą!- śmiał się na cały glos jeden z jego kumpli z drużyny koszykarskiej. Gdy przechodziła obok nich spojrzała ukradkiem na Filipa a on bardzo ciepło się do niej uśmiechnął. Czuła jak powoli się rumieni wiec przyspieszyła kroku i weszła wprost do toalety. Podeszła do jednej z umywalek, by przemyć rozmazana twarz, a nagle usłyszała szepty dochodzące z jednej z kabin:
-Myślisz ze Natalia mogłaby zabić Kamila. Przecież to taka mila i przyjazna dziewczyna.
-Teraz to już nikomu nie wolno wierzyć.
-Ale dlaczego akurat on? Czym on zasłużył?
- Nie wiem , może cos zrobił tej dziewczynie że chciała się na nim zemścić.
- Może i tak, a wiesz słyszałam, ze ponoć przyczyna śmierci był wypadek z dużej wysokości, wiec może go zepchnęła z balkonu.
-Jak chcecie to wam mogę wszystko opowiedzieć!- krzyknęła Natalia. Szarpnęła za drzwi  i zobaczyła  za nimi dwie dziewczyny. Sądząc po wzroście raczej były z pierwszej klasy. Patrzyły się na nią takimi wielkim oczami jakby zaraz miały wybuchnąć płaczem. Popchnęły Natalie i wybiegły z toalety zatrzaskując za sobą drzwi. Wiec wreszcie zostałam sama, pomyślała. Przypomniała sobie cudny uśmiech Filipa i jakoś poprawił jej się humor. Poszła na lekcje historii z panią Kamińską, która była jej ulubiona nauczycielką. Zawsze potrafiła się wsłuchać w opowieści nauczycielki zapominając o bożym świecie. Myślała ze ten dzień skończy się już dobrze, ale jednak nie. Po lekcjach cala szkoła spotkała się na stołówce pod balkonem u czcząc minutą ciszy śmierć ucznia. Natalia stanęła na samym końcu by nie rzucać się w oczy, jednak i tak wszyscy wpatrywali się w nią.

Darknes9-4e1f382c2ad5dc7de91d.jpeg

Nie możesz dodać komentarza.